Zaufać sobie

Nie ufam sobie. Nie ufam swoim osądom. Szczególnie nie potrafię wyciągać prostych i jednoznacznych wniosków po dłuższym czasie. Jestem wtedy zagubiona ze swoimi myślami, zwracam uwagę na reakcję i opinię innych. Dlatego później sama nie jestem pewna mojego podejścia, zaczynam wątpić w moje zdanie, które z każdym dniem wydaje mi się być błędne. 

Odczucia 

Wiecie co teraz czuję? Czuję się bardzo, bardzo wkurzona. Lubię słyszeć w mojej głowie odmienne zdanie albo wiedzieć, że moje odczucia są w pełni normlane. Kiedy tak wszystko przemyśle, raz, drugi, trzeci, czuję tylko zagubienie. Nie wiem., gdzie podział się mój osąd. Moja perspektywa, jak ja to zawsze widziałam i nadal widzę. Czuję wściekłość, że ta fala zwątpienia codziennie mnie zalewa na coraz to nowych polach mojego życia.  

Inni a Ty sam 

Jak mam ufać komukolwiek, jeżeli sama sobie nie potrafię sobie samej? Czasem czuję się jakbym nie potrafiła odróżnić kompletnie tego ogólnego świata, od tego małego, mojego. To jest straszne. Jak mam czuć się pewnie w swoim życiu, jeżeli, by podjąć każdy kolejny krok muszę się nad tym tyle zastanawiać. Zastanawiać, czy moje zdanie jest prawidłowe. Czy nie zasłaniają go emocje albo ten mój własny filtr. Wiem, że moje okulary czasem są zbyt różowe, a niekiedy zbyt czarne, abym mogła zobaczyć ten balans kolorów w rzeczywistości. Ahhh to wszystko jest takie!  

Zdecydowanie jestem zwolenniczką, by pokazywać siebie, własne pomysły, poglądy. Jednak nigdy nie wiesz, czy Twoje opinia jest w 100% subiektywna czy obiektywna. Jak możesz mieć subiektywną opinię, jeżeli masz tą samą, co Twoi znajomi i działasz w zasadzie pod presją tłumu (możliwe, że nawet o tym nie wiedząc!).  

I co z tym zrobić? 

Co z tym mogę zrobić? Może po prostu mieć tą myśl z tyłu głowy i przy następnym podejmowaniu decyzji wyciągnąć ją na wierzch. Może następnym razem inaczej spojrzę na dany problem, uświadamiając sobie: “Ej, przecież ja tak naprawdę tego nie chce, tak naprawdę chciałabym pójść w zupełnie innym kierunku”. Oby tak się stało, ponieważ inaczej będę chyba zmuszona przeprowadzić z sobą poważną rozmowę lub zapisać się na terapię w stylu: “Jak zaufać samemu sobie?”. 

Zaufać samemu sobie… Myślę, że mam dużo do powiedzenia. Chodź czasem o wiele łatwiej jest po prostu iść za tłumem, słuchać rad innych bez przemyślenia swojego punktu widzenia. Chyba wolę się zmęczyć w tym życiu i słuchać się siebie. ZAUFAĆ SOBIE. Oh, jeszcze tyle pracy przede mną! 

Do zobaczenia misiaki!

3 myśli w temacie “Zaufać sobie

  1. Witaj. Mam rozwiązanie dla Ciebie, natomiast tylko od Ciebie zależy co z tym zrobisz 🙂

    Przeczytaj uważnie proszę. Dziękuje.

    W wyniku edukacji zapędzono nas w konceptualną pułapkę myślenia. Przysłonięto nam subtelny poziom rzeczywistości. W którym masz wolną wolę. Kreujesz swoją rzeczywistość. Niezależnie od tego czy w to wierzysz czy nie. To jest prawo uniwersalne. Brak wiary wśród ludzi wywodzi się z tego, że wykształcono nas zupełnie w inny sposób, i postrzegamy życie z wąskiej perspektywy. To zupełnie tak jakbyś chciała obejrzeć 50m2 pokój przez dziurkę od klucza. Nie da sie. Albo wypić ocean z szklanki 250ml. Niemożliwe. Dzięki czemu na poziomie społecznym, każdy z nas indywidualnie stał się pewnego rodzaju długoterminowym źródłem potencjalnych zarobków. Problem dziś jest w cenie. Jest dochodem pasywnym korporacji różnej maści.

    Psychologia, psychologia uważności. Nauka o ego. O świadomośćim powinna być przedmiotem w szkole. Wiemy tak dużo o otaczającym nas świecie. Co jest dysfunkcyjne. Dlaczego? Gdyż uczymy się tego z podręczników. Do których de facto zawsze mamy dostęp. Zatem po co się uczyć tego na pamięć? W dodatku nie uczą nas jak utrwalać tą pamięć!

    Błędne koło.

    I tak jak zaczęłaś pierwszy akapit – Nie ufam sobie… Jestem taka i taka. ZACZYNAM, podkreślam to szczególnie przekłada się na Twoja percepcje/rzeczywistość.

    Natomiast drugi akapit zaczęłaś pięknie… Dlaczego? Bo skupiasz się na odczuciach.

    Czuję, czujesz, odczuwam, czuć te słowa wskazują na obserwacje/badanie.

    Jestem, zaczynam, boję się, nie mogę, ja… Dobrze jest też determinować postrzeganie swojej rzeczywistości i zmieniać słowo – Muszę, które swój początek ma w słowie przymus… Zamieniając je na – Potrzebuje. Chciałabym zamieniać na Chcę.

    To jest właśnie konceptualna pułapka myślenia. Nie wyjaśniono nam tego subtelnego poziomu. Ale to wraca… Gdyż ta wiedza duchowa nie została nam dana. Więc nie może zostać zabrana.

    ” Na początku było słowo… ” na początku czego? KREACJI!

    Tak samo jak Bóg nie stworzył świata. On go pernamentnie tworzy tu i teraz.

    Myślenie, że on go stworzył, zabiera Cię na linie czasu Przeszłość – przyszłość.

    Nie ma w tym nic złego, że ludzie tak funkcjonują, byłoby gdyby sami sobie zgotowali taką edukacje i normy społeczne. Ale to nam podsuwano konsekwentnie pod nos, i naszym poprzednim pokoleniom.

    Na koniec…

    https://ozdz11.home.blog/2019/06/11/7-zasad-huna-w-ujeciu-fizyki-kwantowej-i-nasza-rola-jako-ludzkosci-podstawy/

    Polecam. Cytuję tu filozofie Huna. Dodając własny szerszy opis.

    A teraz przykład….

    Życie jest cudem – to zdanie ma racje bytu.

    Życie jest beznadziejne – to zdanie ma racje bytu.

    Dlaczego? Paradoks wolnej woli.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dzięki za ta tak wyczerpującą odpowiedź na pewno to jeszcze raz sobie przemyślę i zdecydowanie się z tym zgadzam, że wciąż w naszych umysłach trwa te błędne koło myśli, np. podany wyżej paradoks wolnej woli i czujemy się przez to tacy zagubieni w otaczającym nas świecie.

      Polubienie

  2. Podziękuj sobie, że jesteś na etapie, w którym pomimo norm społecznych, i szkodliwej edukacji, odczuwasz otworzenie się na wiedzę duchową. Ja łączę świat duchowy i materialny. Obnażając przed ludźmi to co stracili. I jak to mogą poprzez informacje odzyskać. Cieszy mnie to, że nie jestem sam… I czuję się wspierany, jak i słuchany przez samego stwórcę :)) I pamiętaj, wdzięczność i pokora, to bardzo silne budulce rzeczywistości.

    Ludzie mi nie raz mówią, że niesamowitą wiedzę masz… Zawsze powtarzam, że to przeze mnie przepływa. To nie moje. :)) Sam czuję się wiecznym uczniem = pokora i wdzięczność.

    Jest wiele świetnych blogów. Polecam Ci ten…

    https://aryjec.wordpress.com/2017/07/17/odmienna-polaryzacja-czakr-i-kundalini-u-obu-plci/

    Dzięki któremu lepiej pojmiesz swoją energię, polaryzacje.

    Pozdrawiam Alchemik – 11-stka :))

    Polubione przez 1 osoba

Odpowiedz na Alchemist Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: