Pamiętnik – czy warto marnować czas?

Jednoosobowy terapeuta – Bo jak inaczej nazwać pamiętnik? Może być Twoim najwierniejszym przyjacielem, ponieważ potrafi dochować niejednego sekretu. Panuje trochę dziwne przekonanie, że pamiętniki piszą tylko dzieci, najczęściej małe dziewczynki, a dorosłym to już tak nie wypada. Czy naprawdę nie wypada zapisywać swoich odczuć, a już wypada dzielić się nimi ustanie z innymi osobami? W czym jest różnica? 

Odpowiedz na swoje pytanie 

Wydajemy pieniądze na psychologów, psychiatrów czy różne farmaceutyki. Wyżalamy się też nierzadko przyjaciołom, a nasze codzienne problemy stanowią główny temat rozmów. Wszystko pięknie, ale czy nie lepiej zamiast opowiadać w kółko te same historie, najpierw zapytać się siebie czemu się to stało? Albo jeszcze lepiej – czemu to tak odczuliśmy? Jakie to emocje w nas wywołało? Z reguły podobne pytania, co zadawane przez psychologa. Jednak tutaj nie musisz się ograniczać do kultury osobistej czy odpowiedniej etykiety. Możesz klnąć na świat lub wyładowywać po ciuchu swoje emocje, płacząc, gdy nikt nie patrzy.  

Nie potrzebujesz drugiej osoby, żeby Cię wysłuchała. Na początku sam wsłuchaj się, w to, co masz do powiedzenia i pomyśl, czy to jest ten czuły punkt, który sprawia Ci problem. Możesz otrzymywać przeróżne rady od jeszcze różniejszych osobowości, ale co Ci po dobrych radach, jak nie będziesz ich mógł dostrzec. Jesteś inny niż reszta i nie musisz podejmować tych słusznych według kogoś decyzji, ponieważ nie jesteś kimś innym, ale sobą i to Ty myślisz, odczuwasz, działasz.  Od czasu do czasu potrzebujemy chwili spokoju, nawet kilku chwil, aby pozbierać swoje myśli. Połączyć fakty w jakąś spójną całość, ponieważ nikt inny może nie wiedzieć/rozumieć, o co Ci dokładnie chodzi.  

Dlaczego akurat kartka papieru?  

Zupełnie inny efekt jest, gdy zdanie z Twojej głowy zostanie zmaterializowane i przepisane na kartę papieru. Ma to od razu inny (głośniejszy) wydźwięk, a myśli mogą znaleźć jakieś zaczepienie o punkt rozważań, do którego możemy się odnieść. Masz codziennie, w każdej minucie, w każdej sekundzie, setki i tysiące myśli, które jednocześnie domagają się Twojej uwagi. Jak wiesz, Twoja uwaga jest ograniczona i zawsze będzie Cię coś rozpraszać. Gdy napiszesz słowo, wpatrzysz się w nie, zrozumiesz powagę swoich odczuć, nie jako wyimaginowane, ale jako realne odczucia. Zobaczysz materialne odzwierciedlenie na kartce tego, co od dawna siedziało Ci w głowie. Będziesz mógł wreszcie opisać swój problem, co jest już wielkim krokiem naprzód, tam, do lepszej przyszłości. Jak możesz wymagać od kogoś, by Cię zrozumiał albo spróbował Ci doradzić, jeżeli sam nie wiesz, jak to ująć w odpowiednie słowa. Żeby otrzymać pomoc musisz wiedzieć, z czym się mierzysz. A może jeżeli wreszcie wypiszesz wszystkie Twoje obawy i wątpliwości, dostrzeżesz, że Twój problem nie jest aż tak wielki i nierozwiązalny jak zawsze myślałeś. Faktycznie, nasz mózg jest niewyobrażalnie skomplikowaną maszyną, jednak zawsze warto uporządkować ten nieład, kłębiący się miesiącami, aby znaleźć wynik naszej pracy obliczeniowej. Nie trać więc czasu i posegreguj swoje myśli wraz z pomocą długopisu i kartki. 

Pomiędzy starymi książkami 

Nie wyrzucaj nigdy pamiętnika! Nie drzyj stron, nie pal ich, po prostu zostaw. Nieważne jakie bzdury tam powypisywałeś, wszystko niech zostanie, żebyś mógł za kilka lat odnaleźć zapisany pamiętnik. Czytając słowo za słowem, może wrócą Ci dawne wspomnienia cudownych lat młodości albo przypomnisz sobie swoją długą walkę z depresją i niską samooceną, kompleksami, rozchwianiem emocjonalnym. Tak czy tak wychodzisz na plus, ponieważ od kogo, jak nie od siebie samego najlepiej jest się uczyć. Możesz to potraktować, jak zabawę wyłap “błędy” w swojej przeszłości, żeby teraz ograniczyć popełnianie tych najgłupszych z nich. Możesz podnieść się na duchu w chwili kryzysu i zaglądając do pamiętnika uświadomić sobie jak daleko zaszedłeś. Pokonałeś już tak dużo przeciwności losu, to dlaczego akurat teraz mają Cię one pogrążyć? Zagłębianie się w lekturę starego pamiętnika jest niczym innym, jak dostrzeganiem siebie z innej perspektywy, mniej osobistej, a wypełnionej obiektywną opinią, z której możemy czerpać interesujące wnioski. 


Nigdy nie potrafiłam pisać bardzo osobistych pamiętników, ponieważ zawsze wszystko sprowadzało się do mojej burzy emocjonalnej. Nie jest mi łatwo opisywać konkretne zdarzenia, w przeciwieństwie do wszystkich odczuć, które uwielbiam wprost nazywać i konkretyzować. Znajdź swój sposób na zapisanie tych cichych myśli, którym nie pozwalałeś ujrzeć światła dziennego, zakopanych pod sztucznie radosnym uśmiechem.  

Do zobaczenia misiaki!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: