Kilka słów o życiu pośmiertnym

Czy istnieje coś takiego jak życie po naszej śmierci? Nie wiem tego ja ani żaden człowiek, a dowiedzieć się tego możemy jedynie w “odpowiednim” czasie. Brzmi to mistycznie i zagadkowo, nie dziwne, że ludzie są tak przerażeni ideą umierania, jak nie wiemy, co jest dalej. Według różnych religii odmiennie możemy skończyć, w krainie wiecznego szczęścia lub na niekończących się torturach albo znowu wylądować tutaj, na Ziemi.  


Życie po życiu 

Niezłą zachętą, by wyznawać daną religię jest wmawianie wiernym, że po śmierci czeka na nich tylko radość i szczęście – zero smutku czy łez. Super oferta, ale nie wiadomo czy koszta zostaną zwrócone, czy opłaci się ta cała religia i czy akurat dobrze strzeliłeś. Cofając się do średniowiecza, ludziom bardzo spodobał się chrześcijanizm, więc żyli tylko żeby przeżyć obecny stan, a po śmierci fru i mogą odpoczywać sobie w chmurkach. Obecny człowiek raczej nastawiony jest na osiąganie szczęścia, tutaj, w tym materialnym świecie, dlatego też gałąź gospodarki zajmująca się usługami się tak rozwinęła i nadal rozrasta. Jeżeli spełnienie możemy osiągnąć na Ziemi to nie jesteśmy już tak skłonni ślepo wierzyć w najpiękniejsze życie pozagrobowe.  

Nasze oczekiwania 

Wychowałam się, by nie wymagać dużo od świata. No jakby taki był efekt końcowy, bo sama do tego doszłam po wielu życiowych doświadczeniach i przeczytaniu wielu mądrych książek czy artykułów. Mądrych – bo miały rację, życie jest piękniejsze i zdecydowanie łatwiejsze, jeżeli nie wymagamy za dużo od innych ludzi, nam bliskich czy dalekich. Nie mamy za dużo głupiej nadziei, która nas tylko wyniszcza od środka, spodziewając się każdego wieczoru, że jutro nadejdzie “lepsze”. LEPSZE może być jedynie dzisiaj.  

Czego innego mamy się spodziewać albo nie spodziewać od tego mistycznego świata, do którego trafiamy po naszej śmierci (jeżeli w ogólne istnieje taki świat). No właśnie. WŁAŚNIE. Jeżeli w ogóle on istnieje, bo też jest taka opcja, że nic tam nie ma, pustka. Jakby wieczny sen, tylko, że bez snów, czyli otaczająca bezkresna czerń i nieświadomość. Najgorszy możliwy scenariusz…. czyżby? Wydaje się to dość przyziemna opcja i realna, a nawet nienajgorsza. 

Trudno albo nawet niemożliwością dla ludzkiego umysłu jest wyobrażenie sobie wiecznego odpoczynku, bez zmartwień, agonii czy jakiegokolwiek smutku. Pierwsze, co przychodzi na myśl to pustka, jak można odczuwać wszystkie te pozytywne przeżycia bez negatywnych emocji u boku, które pozwalają nam to wszystko od siebie odróżnić. Jeżeli będziemy mieli wszystko to będziemy niczym, bo nic, co jest nam znane nie jest pełnie, jedynie szczęśliwe, tylko białe, czy kompletnie usatysfakcjonowane. Czy nadal będziemy sobą, może tylko wersją siebie, ciągle uśmiechniętą, ale nie nami, nie tymi, którzy oprócz swoich silnych stron, mają wady, które w równy sposób nas określają. 

W wierze jakby o to chodzi, żeby oczekiwać niespodziewanego, wierzyć w niemożliwość. Jednak nadzieja jest matką głupich, a wiele oczekiwań może zgubić człowieka. Są to skrajnie niebezpieczne zabawki – wykorzystuj je mądrze i z rozwagą. 

Tu i teraz 

Jestem w tej chwili usatysfakcjonowana moim życiem. Nie jest idealne teraz, ani nigdy nie było, ale wiem, że daję z siebie tak dużo, dlatego czuję, że mam dużo, tu, w środeczku. Jeżeli zakończę życie teraz czy za 5 lub 30 lat nie będę zła, ale myślę, że bym była pogodzona. Próbuję czerpać z tego świata jak najwięcej, wykorzystując swoje umiejętności i zdolności, pomagając innym i ciągle odkrywając siebie, swoje możliwości. Gdybym ten cały czas przeczekała na lepsze jutro, czy cudowne życie pośmiertne to zmarnowałabym na pewno sporą jego część. Myśląc, że jutro może nie nadejść, a nasz czas skończy się jak postawiona kropka, kończąca zdanie, nie pozostało nam nic do stracenia jak brnięcie dalej i dalej w ten zawiły świat, odkrywając, co ma on do zaoferowania. Mamy tyle jeszcze nieodpowiedzianych pytań, a zbywamy je tak często zatapiając się w wyobraźni możliwe, że nieistniejącego raju. Te “może” powinno nas ocknąć jak szklanka zimnej wody. To wszytsko jest może, ale wiesz, co jest pewne? Ta chwila, w której teraz jesteś.  

A teraz notka zaadresowana głownie do Wierzących 

Wyobraźmy sobie teraz, że mamy pewność, iż Bóg/Jahwe/jakaś istota wszechwiedząca oraz wszechmogąca istnieje. Czy naprawdę myślisz, że dął Ci to cudowne życie, żebyś je zmarnował siedząc w jednym miejscu, nie wychylając się, nie smakując go w pełni. Ktokolwiek zesłał nasze dusze, nas, na ten ziemski byt chciał raczej byśmy żyli, a nie czekali jedynie na dzień naszej śmierci. To by miało trochę mało sensu według mnie, urodzić się, by umrzeć, nawet Jezus nauczał podczas tego krótkiego czasu przeżytego na Ziemi. Jak masz już ten czas, to go dobrze wykorzystaj, módl się, ale także żyj, żyj w zgodzie z sobą, ale bądź człowiekiem, który potrafi poznać smak każdej różnej chwili. 

Wierz w co chcesz, jak chcesz i kiedy chcesz. Jednak pamiętaj, że zatapiając się poniekąd w świat fantazji ulatujesz z tego tutaj, realnego. Warto czerpać z niego dużo, ponieważ jedną z niewielu pewnych zdarzeń w życiu to niechybna śmierć, od której nikt się nie uchroni. Wykorzystaj to, co możesz i jak najmniej śnij, żeby wiedzieć, gdzie powinieneś postawić swój kolejny krok.  


Szczerze podziwiam osoby, które tak gorliwie są oddane wierze. Ja chyba mam za mało wyobraźni i odwagi, co nie idzie dobrze w parze. Boję się uwierzyć w pięknie cudowny scenariusz, ponieważ wiem, że jak się on nie spełni wprawi mnie to bardzo, bardzo zły nastrój. Wolę nie wierzyć w nic i się pozytywnie zaskoczyć niż na odwrót. Wyobrażacie to sobie? Jakby całe wasze życie było tylko ładnym, słodkim kłamstwem, opakowanym w wielkie nadzieje. Nadzieje zachowam na trudniejsze chwile w życiu, myślę, że wtedy lepiej się sprawdzi. 

Do zobaczenia, misiaki! 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: